czwartek, 12 grudnia 2013

Problemy zdrowotne

Ostatnio jakaś zła passa.  U męża odkryto drobny problem z sercem, ja od trzech miesięcy walczę z nadwyrężeniem i zakażeniami oczu , a stara suka ledwo żyje, chociaż ostatnio sterydy ją postawiły na nogi (podejrzewam, że tylko chwilowo).

A propos suki, to jest z nią kłopot, bo marudzi przy jedzeniu.  Wyraźnie jest głodna, ale nie chce jedzenia, które jej specjalnie przygotowuję i  podaję, tzn. jednego dnia coś je chętnie, a następnego dnia już nie.  Mój pies się pewnie przez to roztyje, bo dostaje pozostawione przez nią resztki na następny posiłek i trudno wyczuć, ile jego zwykłej suchej karmy do tego dodać.

No ale radzimy sobie.  Latamy po lekarzach, robimy zalecone badania i mamy nadzieję.

I tak nam się udało: do niedawna byliśmy w pełni zdrowia, mimo, że po 60-ce, więc w końcu musiało to nadejść. Po prostu się wszyscy sypiemy!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Adres emailowy nie będzie wyświetlany.

Wizyta

Dzisiaj na rogu mojej ulicy pojawił się Pan Premier, aby złożyć bukiet kwiatów pod tablicą upamiętniającą "Profesora Lecha Kaczyńskie...