Znowu będzie kulinarnie.
W sobotę robiłam wykwintny obiad na imieniny Mamy, w którego skład wchodziły grillowana jagnięcina i polędwica wołowa oraz pieczone jarzyny na modłę śródziemnomorską, czyli bakłażan, cukinie, słodkie papryki, małe pomidorki i szalotki, doprawione czosnkiem, ziołami i oliwą.
Do mięsa i jarzyn zrobiłam przepyszny sos jogurtowy, tak dobry, że dzisiaj z siostrą wyjadłyśmy jego resztki bez zbędnych mięs czy jarzyn. Poniżej podaję przepis, jest to bardzo proste, ale trzeba zrobić dzień wcześniej, bo musi się przegryźć.
Sos jogurtowy:
400 ml jogurtu greckiego, pełnotłustego, bo chudy jest mniej smaczny (a nie 200 ml, to był duży jogurt!)
3 duże ząbki czosnku, rozgniecione
2 łyżki drobno posiekanego świeżego koperku
Sok z jednej limonki
Jeden mały i jędrny ogórek kiszony, drobno starty
3 listki świeżej mięty, drobno posiekane
Duża szczypta zmielonego kminu rzymskiego
Duża sczypta zmielonych ziaren kolendry
Sól i pieprz do smaku
Wszystko wymięszać i odstawić na noc do lodówki.
Polecam, bo smak rewelacyjny!
Wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńTo potem powiedz, jak wyszło.
OdpowiedzUsuńTeż wypróbuję, tylko bez kolendry, bo to jedyna przyprawa, której nie znoszę. Za to kmin rzymski mogłabym dodawać do wszystkiego. Uwielbiam jego smak. Podobnie jak grillowanych warzyw z oliwą, czosnkiem i ziołami. Specjalnie kupiłam sobie patelnię grillową, żeby poza sezonem też móc sobie takie produkować. :) Miłego dnia.
OdpowiedzUsuńAle jestem sierota! Tego jogurtu było co najmniej 400 ml, teraz poprawiłam w tekście. Przepraszam i życzę miłego próbowania.
OdpowiedzUsuńMusze wyprobowac!
OdpowiedzUsuń